Redukcja piersi: „Nie wiedziałam, że można żyć bez tego bólu pleców”

O pacjentce
Urszula, 44 lat
Zabieg
Redukcja piersi
Lekarz prowadzący
dr n. med. Ryszard Mądry
Mój największy problem
Nigdy nie myślałam o swoich piersiach wyłącznie w kategoriach wyglądu. Z czasem zaczęły być przede wszystkim źródłem bólu i codziennego dyskomfortu. Początkowo próbowałam się do tego przyzwyczaić. W końcu człowiek uczy się żyć z tym, co ma, i przestaje zastanawiać się, czy może być inaczej.
Najbardziej męczył mnie ból pleców, szyi i ramion. Zwykłe czynności, które dla innych były czymś zupełnie naturalnym, dla mnie potrafiły być naprawdę uciążliwe. Dłuższy spacer, aktywność fizyczna czy znalezienie wygodnej pozycji do spania zaczynały wymagać planowania.
Problem pojawiał się również przy ubraniach. Trudno było znaleźć coś, w czym czułabym się naprawdę komfortowo. Zamiast wybierać ubrania, które mi się podobały, często zastanawiałam się, jak coś leży i czy nie będzie powodowało kolejnego dyskomfortu.
Najgorsze było jednak poczucie, że zaczęłam traktować ten ból jak coś normalnego. Przyzwyczaiłam się do życia z dyskomfortem tak bardzo, że przez długi czas nawet nie pomyślałam, że można żyć inaczej. Gdzieś z tyłu głowy cały czas miałam jednak myśl: „Czy naprawdę muszę tak funkcjonować przez całe życie?”.
Decyzja o zmianie
Przez długi czas myślałam, że ból pleców, szyi i ramion po prostu jest częścią mojego życia. Próbowałam się do niego przyzwyczaić, szukałam wygodniejszych ubrań, odpowiedniej bielizny i sposobów, żeby choć trochę odciążyć kręgosłup. Ale z czasem zaczęło do mnie docierać, że nie chcę już tylko radzić sobie z bólem – chcę znaleźć jego rozwiązanie.
Pierwszy raz poważniej pomyślałam o redukcji piersi, kiedy zaczęłam czytać historie kobiet, które zdecydowały się na ten zabieg z podobnych powodów. Zaskoczyło mnie, jak wiele z nich mówiło o tym samym – o bólu, ograniczeniach i poczuciu, że ich ciało utrudnia im normalne funkcjonowanie. Wtedy po raz pierwszy pomyślałam, że może ja również nie muszę się z tym godzić.
Oczywiście pojawił się strach. Operacja piersi była dla mnie poważną decyzją. Bałam się samego zabiegu, rekonwalescencji, blizn i tego, jak będzie wyglądało moje ciało po operacji. Przez długi czas tylko czytałam, oglądałam historie innych kobiet i zastanawiałam się, czy to właściwy moment.
W końcu jednak zrozumiałam, że bardziej niż samej operacji boję się tego, że za kilka lat nadal będę żyła z tym samym bólem. I wtedy zdecydowałam, że chcę dać sobie szansę na życie bez codziennego dyskomfortu.
Tak, redukcja piersi wiąże się z powstaniem blizn, których zakres zależy od zastosowanej techniki operacyjnej i indywidualnych warunków anatomicznych. Początkowo blizny mogą być bardziej widoczne, jednak z czasem stopniowo bledną i stają się mniej zauważalne. Odpowiednia pielęgnacja blizn oraz stosowanie się do zaleceń lekarza po zabiegu wspierają prawidłowy proces gojenia.
Konsultacja w RP Clinic
Do Kliniki Chirurgii Plastycznej RP Clinic trafiłam po kilku tygodniach szukania. Chciałam lekarza, który rozumie, że redukcja piersi to nie jest „operacja dla kobiet, które są niezadowolone z wyglądu”. To operacja, która ma ulżyć w cierpieniu. Doktor Mądry – specjalista chirurgii plastycznej, rozumiał to od początku. Zapytał mnie o dolegliwości bólowe zanim zapytał o rozmiar.

dr n. med. Ryszard Mądry
Specjalista chirurgii plastycznej i ogólnej
Jako specjalista chirurgii plastycznej i ogólnej, zajmuję się szerokim zakresem zabiegów, które łączą medycynę z estetyką.
„Redukcja piersi nie jest tylko zabiegiem zmieniającym wygląd. Dla wielu kobiet to przede wszystkim sposób na odzyskanie komfortu, swobody ruchu i życia bez codziennego bólu.”
Dzień operacji
Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu! Zanim pacjent zostanie zakwalifikowany do zabiegu redukcji piersi, konieczne jest wykonanie szeregu badań przedoperacyjnych, w tym m.in. morfologii krwi, układu krzepnięcia oraz USG piersi. Zapewnia to maksymalne bezpieczeństwo podczas znieczulenia.
Przed zabiegiem miałam jednocześnie ogromną ulgę i ogromny lęk. Lęk przed operacją – rozległą, w znieczuleniu ogólnym. Ulgę, że w końcu coś się zmieni. Te dwa uczucia siedziały we mnie razem przez kilka tygodni przed operacją.
Obudziłam się po zabiegu z uczuciem, jakbym miała na sobie ciasny gorset. Ale ból? Mniejszy niż myślałam. Personel w Szpitalu RP Clinic był uważny – leki podawane regularnie, pielęgniarki – Pani Agnieszka i Pani Karolina – pojawiające się często, każda zmiana opatrunku z dbałością o to, żebym nie odczuwała bólu.
Rekonwalescencja
Przez pierwsze tygodnie przychodziłam na wizyty do fizjoterapeutki, Pani Agnieszki – pomagała mi z obrzękami, a później z bliznami – po każdej wizycie czułam ogromną ulgę, jakby zdjęto ze mnie ciężar. Myślę, że to dzięki temu piersi są teraz tak równe, a blizny praktycznie niewidoczne. Co więcej, w ogóle nie czuję, że je mam.
Daj sobie czas na powrót do pełnej sprawności. Po redukcji piersi organizm potrzebuje czasu na regenerację, a obrzęk, uczucie napięcia czy przejściowy dyskomfort są naturalną częścią procesu gojenia. W pierwszych tygodniach warto ograniczyć wysiłek fizyczny, nosić zaleconą bieliznę pooperacyjną i przede wszystkim dokładnie przestrzegać zaleceń lekarza. Nie oceniaj efektu zbyt wcześnie – wraz z procesem gojenia piersi stopniowo nabierają ostatecznego kształtu.
Bóle pleców nie zniknęły z dnia na dzień. Ale z każdym tygodniem jest mniej. Fizjoterapeuta mówi, że moje mięśnie potrzebują czasu, żeby odbudować się po latach pracy pod nadmiernym obciążeniem. Czekam cierpliwie, najszczęśliwsza na świecie.
Odzyskana pewność siebie
Przed zabiegiem
Efekt końcowy
Dziś patrzę na tę decyzję zupełnie inaczej. Nie chodziło tylko o zmianę rozmiaru piersi czy wyglądu sylwetki. Chodziło o odzyskanie swobody, której wcześniej nawet nie umiałam docenić, bo wydawała mi się czymś oczywistym.
Jeśli ktoś czyta tę historię i zastanawia się, czy warto – dla mnie było warto. Nie dlatego, że nagle wszystko stało się idealne, ale dlatego, że po raz pierwszy od dawna mogę po prostu żyć bez ciągłego myślenia o bólu i ograniczeniach.
Redukcja piersi – warto wiedzieć
Zastanawiasz się nad zmianą?
Umów się na konsultację z naszymi specjalistami. Przeanalizujemy Twoje rysy twarzy i wspólnie zaplanujemy zabieg.


