Strona główna > Historie pacjentów > Septoplastyka: „Nie wiedziałem, że można normalnie oddychać”
Septoplastyka: „Nie wiedziałem, że można normalnie oddychać”

Kamil, 38 lat
Zabieg: Septoplastyka z korekcją estetyczną nosa
Lekarze prowadzący:
dr n. med. Rafał Nieckarz – specjalista laryngologii dzieci i dorosłych
dr n. med. Rafał Pabiańczyk – specjalista chirurgii plastycznej
Przez większość życia myślałem, że tak po prostu mam. Że jedni ludzie oddychają normalnie przez nos, a inni, tacy jak ja, po prostu oddychają głównie ustami i to jest ich norma. Podobno jako dziecko zawsze chrapałem, zawsze miałem zapchany nos. Mama przypuszczała, że powodem może być alergia albo zbyt suche powietrze. Szukaliśmy powodów wszędzie, tylko nie tam, gdzie naprawdę był problem.
Miałem trzydzieści pięć lat, kiedy zrobiłem pierwsze poważne badanie laryngologiczne. Okazało się, że mam znacznie skrzywioną przegrodę nosową. Do tego stopnia, że jeden kanał był niemal całkowicie zablokowany. Lekarz, do którego trafiłem, powiedział mi to jednym zdaniem i zostawił bez większych wyjaśnień. Przez kolejne trzy lata nosiłem tę wiedzę ze sobą i nic z nią nie robiłem. Chyba po prostu się bałem ewentualnej operacji.
Do Szpitala RP Clinic w Krakowie trafiłem w marcu 2025 roku przez przypadek, a teraz myślę, że może przez szczęście. Kolega z pracy po zabiegu u doktora Rafała Nieckarza, specjalisty laryngologa, mówił o nim z takim zachwytem, że pomyślałem, że spróbuję.
Konsultacja całkowicie zmieniła moje nastawienie. Doktor Nieckarz był spokojny, konkretny, a jednocześnie naprawdę słuchał tego, co mówię. Nie zaproponował od razu operacji – najpierw chciał wiedzieć wszystko: historia chorób, jakie mam dolegliwości, jak śpię, czy chrapię, czy bywam zmęczony bez powodu. Potem zaproponował, żebym skonsultował się też ze specjalistą chirurgii plastycznej, polecił mi doktora Rafała Pabiańczyka, bo mój nos – poza problemem funkcjonalnym – miał też garb, który całe życie mi przeszkadzał. Mówiłem o tym tylko żonie. Nikomu innemu. A tu nagle lekarz sam to zauważył i zapytał, czy chciałbym coś z tym zrobić przy okazji.
Garb na nosie towarzyszył mi odkąd pamiętam. Zdjęcia z profilu zawsze mi przeszkadzały. Unikałem pewnych kątów. Śmiałem się z tego sam przed sobą, ale to był prawdziwy kompleks.
Zdecydowałem się na zabieg łączony. Doktor Nieckarz zajął się przegrodą nosową, a doktor Pabiańczyk korekcją zewnętrzną nosa. Rozmawiali ze mną razem przed operacją, wyjaśniali, co każdy z nich będzie robił, czego mam się spodziewać po operacji.
Po zabiegu miałem przez kilka dni dość mocny obrzęk i siniaki pod oczami, ale wiedziałem, że to normalne przy tego typu zabiegu. Ból był do opanowania. Leki dostawałem regularnie, byłem monitorowany. Panie pielęgniarki przychodziły do mnie do pokoju naprawdę często, za każdym razem pytając, czy czegoś potrzebuję. Z tego miejsca przesyłam ogromne podziękowania dla Pani Magdy i Pani Justyny, które miały dyżur akurat w trakcie mojego pobytu.
Minął rok, nos wygląda naturalnie – nikt nie pyta, czy coś zrobiłem. A oddycha się… nie mam słów. Pierwszy raz w życiu wiem, jak smakuje normalne oddychanie przez nos. Śpię głęboko. Nie chrapię – przynajmniej żona tak mówi:). Poranne zmęczenie, które traktowałem jako normę, po prostu zniknęło.
Żałuję trochę, że tyle lat zmarnowałem na oswajanie się z czymś, co można było naprawić. Ale cieszę się, że w końcu trafiłem do właściwych ludzi w Klinice RP Clinic.
Zobacz inne historie pacjentów


