Lifting twarzy: „Pięćdziesiąt siedem lat i pierwszy raz nie chowam się za filtrem”

O pacjentce
Małgorzata, 59 lat
Zabieg
Lifting twarzy
Lekarz prowadzący
prof. dr hab. n. med. Mateusz Koziej
Mój największy kompleks
Przez ostatnie trzy lata robiłam wszystko, żeby unikać zdjęć. Wychodziłam ze zdjęć grupowych, prosiłam, żeby fotografować mnie „tylko z przodu”, kręciłam głową, kiedy ktoś wyciągał telefon. Filtry na telefonie traktowałam jak konieczność, nie zabawę. Moja wnuczka raz zapytała, dlaczego babcia nigdy nie chce się fotografować. Nic nie odpowiedziałam. Bo co miałam powiedzieć?
Mam 59 lat. Całe życie pracowałam, wychowałam troje dzieci, prowadziłam firmę, podróżowałam. Jestem aktywna, zadbana, czuję się znacznie lepiej niż na te lata wyglądam – przynajmniej tak myślę w środku. Ale kiedy widziałam swoje zdjęcie, szczególnie z profilu albo pod złym światłem, myślałam: to nie jestem ja.
Ta zmęczona twarz, te opadające policzki, ta szyja. To było jak przebranie, którego nie mogę zdjąć.
Decyzja o zmianie
Długo myślałam, że lifting twarzy to coś dla pań z magazynów kolorowych, dla kogoś innego. Nie dla mnie. Ale pewnego dnia – po tym, jak moja córka pokazała mi zdjęcie z urodzin wnuczki i zapytała, czy ma je wysłać wszystkim – powiedziałam dość.
Operacyjny lifting twarzy wymaga od chirurga plastycznego znacznej wiedzy i doświadczenia. Warto – jeszcze przed konsultacją – sprawdzić opinie pacjentek i pacjentów dotyczące danego lekarza oraz jego portfolio z zakresu chirurgii plastycznej, zwłaszcza przeprowadzone liftingi twarzy. Ważne, aby sprawdzić również klinikę pod kątem nowoczesnego sprzętu, oferowanych warunków oraz jakości opieki pooperacyjnej.
Zabieg jest wykonywany najczęściej w sedacji połączonej ze znieczuleniem nasiękowym. Możliwe jest znieczulenie ogólne, a w wybranych przypadkach, szczególnie mini liftingu, wyłącznie w znieczuleniu nasiękowym. Pełny lifting twarzy obejmujący głęboką warstwę SMAS i szyję jest wykonywany w znieczuleniu ogólnym.
Konsultacja w RP Clinic
Do Kliniki Chirurgii Plastycznej RP Clinic wizytę poszłam z dużą dawką niepewności i równie dużą dawką wstydu. Wstydu za to, że w moim wieku w ogóle mi na tym zależy.

prof. dr hab. n. med. Mateusz Koziej
Specjalista chirurgii plastycznej
W chirurgii plastycznej poszukuje perfekcji dlatego w swoim życiu zawodowym kieruję się potrzebą zrozumienia oczekiwań swoich pacjentów i dopasowaniem do nich możliwości, jakie daje mi współczesna medycyna.
Profesor Mateusz Koziej, specjalista chirurgii plastycznej, rozwiał ten wstyd w pierwszych minutach rozmowy. Powiedział mi wprost:
,,Pani Małgorzato, dbanie o siebie nie ma górnej granicy wieku”
I zapytał nie co chcę zmienić, ale jak chcę się czuć. A to jest już inne pytanie.
Opowiedziałam mu o tych zdjęciach, o filtrach, o wnuczce. Wysłuchał, a potem powiedział mi, co widzi, co jest możliwe i jaki efekt możemy osiągnąć – naturalny, proporcjonalny do mojego wieku. Nie obiecywał mi twarzy trzydziestolatki. Mówił o harmonii, o tym, żeby twarz znowu odpowiadała temu, jak się czuję w środku.
To było dokładnie to, czego szukałam.
Dzień operacji
Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu! Zanim pacjent zostanie zakwalifikowany do zabiegu liftingu twarzy, konieczne jest wykonanie szeregu badań przedoperacyjnych, w tym m.in. morfologii krwi, układu krzepnięcia oraz badania grupy krwi i EKG. Zapewnia to maksymalne bezpieczeństwo podczas znieczulenia.
Zabieg był rozległy – wiedziałam o tym wcześniej. Znieczulenie ogólne, operacja trwala chyba ponad cztery godziny. Obudziłam się z lekkim bólem i uczuciem ucisku. Ale personel Kliniki był przy mnie cały czas. Pani Pielęgniarka (gorąco pozdrawiam Panią Magdę) mówiła mi, że wszystko poszło dobrze, że Profesor Koziej jest zadowolony z przebiegu operacji. Takie rzeczy mają znaczenie, kiedy leżysz trochę zdezorientowana i chcesz wiedzieć jedno: czy dobrze.
Następnego dnia rano odwiedziła mnie przemiła Pani Fizjoterapeutka Agnieszka i opowiedziała jak radzić sobie z obrzękami, siniakami i co zrobić, żeby blizny były jak najmniej widoczne.
Rekonwalescencja
Cała rekonwalescencja trwała kilka tygodni. Początkowo były siniaki, był obrzęk, ale dzięki regularnym drenażom limfatycznym pozbyłam się ich szybciej, niż większość Pań, których historie czytałam na forach w internecie.
Wiedziałam, że przez pierwsze trzy tygodnie efektów nie widać – i miałam rację. Nie patrzyłam w lustro zbyt często, nie stresowałam się. Czekałam, czekałam i doczekałam się.
Daj sobie czas i nie oceniaj efektu zbyt wcześnie. Po liftingu twarzy obrzęk i siniaki są naturalną częścią procesu gojenia, a przez pierwsze tygodnie efekt może być jeszcze niewidoczny. Warto uzbroić się w cierpliwość, stosować się do zaleceń lekarza i korzystać z zaleconych zabiegów wspomagających rekonwalescencję, takich jak drenaże limfatyczne. Ja nauczyłam się przede wszystkim tego, żeby nie szukać efektu w lustrze każdego dnia – trzeba pozwolić twarzy spokojnie się zagoić
Odzyskana pewność siebie
Przed zabiegiem
Efekt końcowy
Dziś, osiem miesięcy po zabiegu liftingu twarzy – nie chowam się za filtrami z telefonu.
Zdjęcie z zeszłorocznych świąt z wnuczką mam w ramce na komodzie. Patrzę na nie i widzę siebie.
Taką, jaką czuję się w środku. Nareszcie.
Lifting twarzy– warto wiedzieć
Zastanawiasz się nad zmianą?
Umów się na konsultację z naszym specjalistą. Wspólnie ocenimy kondycję skóry i proporcje twarzy, omówimy Twoje potrzeby i oczekiwania oraz dobierzemy zakres zabiegu, który pozwoli uzyskać naturalny, harmonijny efekt i świeższy wygląd twarzy.


