Strona główna > Historie pacjentów > Korekta powiek górnych: „Pięćdziesiąt dwa lata i wreszcie nie wyglądam na zmęczoną”
Korekta powiek górnych: „Pięćdziesiąt dwa lata i wreszcie nie wyglądam na zmęczoną”

Karolina, 52 lata
Zabieg: Blefaroplastyka górna
Lekarz prowadzący:
lek. Marta Lechowicz-Wilińska, specjalista chirurgii plastycznej
Ludzie pytali mnie, czy jestem zmęczona, od kiedy pamiętam. I to zanim rzeczywiście byłam zmęczona. Mam pięćdziesiąt dwa lata, śpię normalnie po osiem godzin, prowadzę aktywne życie – a tymczasem każdy nowy znajomy pytał, czy wszystko u mnie w porządku, czy może coś się stało. Bo wyglądałam, jakby coś się stało.
Opadające powieki górne to cecha genetyczna w mojej rodzinie – mama miała to samo, jej siostra też. U mnie problem nasilał się z każdą dekadą – skóra opadała coraz niżej, zasłaniała część pola widzenia, szczególnie po lewej stronie. Kiedyś gdzieś przeczytałam, że to może mieć wpływ na jakość widzenia i faktycznie! Z czasem ten mój wzrok znacznie się pogarszał, nawet pani optometrystka w salonie z okularami to potwierdziła.
Oftalolog potwierdził: opadanie powiek ogranicza pole widzenia. Zabieg miał więc też uzasadnienie medyczne. To jakoś ostudziło mój wewnętrzny głos, który mówił, że kobieta w moim wieku nie powinna przejmować się wyglądem.
Do Kliniki Chirurgii Plastycznej RP Clinic trafiłam z rekomendacji lekarza rodzinnego. Na konsultacji z dr Martą Lechowicz-Wilińską, specjalistą chirurgii plastycznej, poczułam od razu, że rozumie, o co mi chodzi. Nie minimalizowała mojego problemu, nie mówił, że „w tym wieku to normalne”, że odpowiedzią na ten problem jest zabieg blefaroplastyki powiek górnych. Doktor Lechowicz pokazała mi, co można zrobić, jak będzie wyglądała blizna (która chowa się w naturalnym fałdzie powieki), jak długa jest rekonwalescencja. Konkretnie, spokojnie, bez upiększania.
Zabieg blefaroplastyki trwał niecałą godzinę. Był wykonany w znieczuleniu miejscowym, co oznacza, że byłam przytomna, ale nie czułam bólu, miałam kontakt z Panią Doktor Martą. Dzięki Pani Instrumentariuszce i Pani Doktor atmosfera na sali była tak przyjemna, że nawet nie zorientowałam się kiedy było po wszystkim. Przez kolejnych 10 dni miałam podpuchnięte powieki i siniaki, ale uprzedzono mnie, że tak będzie. Od opiekuna pacjenta RP Clinic otrzymałam szczegółowe instrukcje na piśmie. Wszystko, co miałam robić i czego unikać.
Po trzech tygodniach poszłam na spotkanie z przyjaciółkami. Jedna z nich spojrzała na mnie i powiedziała: „Kochana, coś się zmieniło! Odpoczęłaś?”. Powiedziałam, że tak, że odpoczęłam. I to była prawda. Wyglądałam wypoczęta – po raz pierwszy od lat. Może po raz pierwszy w życiu.
Zobacz inne historie pacjentów


