Redukcja piersi: „Nie wiedziałam, że można żyć bez tego bólu pleców" - RP Clinic

Redukcja piersi: „Nie wiedziałam, że można żyć bez tego bólu pleców”

RP CLINIC Redukcja piers CHIRURGIA PLASTYCZNA 1

Urszula, 44 lata

Zabieg: Redukcja piersi

Lekarz prowadzący:

dr n. med. Ryszard Mądry, specjalista chirurgii plastycznej

Ból pleców towarzyszył mi od czwartej klasy podstawówki. Wtedy piersi wyrosły mi bardzo szybko i bardzo duże, jak na dziewięcioletnią dziewczynkę. Mam teraz czterdzieści cztery lata i przez trzydzieści pięć z nich bolał mnie kark, bolały ramiona, bolały plecy. Ortopeda, fizjoterapeuta, masaże – to wszystko pomagało chwilowo. Bo problem nie był w kręgosłupie.

Problem był tam, gdzie był od zawsze, tylko nikt, łącznie ze mną, przez długi czas nie chciał tego powiedzieć głośno.

Rok temu ortopeda w końcu powiedział wprost: “Proszę pomyśleć o redukcji piersi. To nie jest sugestia estetyczna, to jest kwestia zdrowia”. Siedziałam w gabinecie i płakałam – nie ze smutku, tylko dlatego, że ktoś w końcu nazwał to po imieniu, że ktoś powiedział, że to co czuję jest realne i ma konkretną przyczynę.

Do Kliniki Chirurgii Plastycznej RP Clinic trafiłam po kilku tygodniach szukania. Chciałam lekarza, który rozumie, że redukcja piersi to nie jest „operacja dla kobiet, które są niezadowolone z wyglądu”. To operacja, która ma ulżyć w cierpieniu. Doktor Mądry – specjalista chirurgii plastycznej, rozumiał to od początku. Zapytał mnie o dolegliwości bólowe zanim zapytał o rozmiar.

Przed zabiegiem miałam jednocześnie ogromną ulgę i ogromny lęk. Lęk przed operacją – rozległą, w znieczuleniu ogólnym. Ulgę, że w końcu coś się zmieni. Te dwa uczucia siedziały we mnie razem przez kilka tygodni przed operacją.

Obudziłam się po zabiegu z uczuciem, jakbym miała na sobie ciasny gorset. Ale ból? Mniejszy niż myślałam. Personel w Szpitalu RP Clinic był uważny – leki podawane regularnie, pielęgniarki – Pani Agnieszka i Pani Karolina – pojawiające się często, każda zmiana opatrunku z dbałością o to, żebym nie odczuwała bólu.

Przez pierwsze tygodnie przychodziłam na wizyty do fizjoterapeutki, Pani Agnieszki – pomagała mi z obrzękami, a później z bliznami – po każdej wizycie czułam ogromną ulgę, jakby zdjęto ze mnie ciężar. Myślę, że to dzięki temu piersi są teraz tak równe, a blizny praktycznie niewidoczne. Co więcej, w ogóle nie czuję, że je mam.

Bóle pleców nie zniknęły z dnia na dzień. Ale z każdym tygodniem jest mniej. Fizjoterapeuta mówi, że moje mięśnie potrzebują czasu, żeby odbudować się po latach pracy pod nadmiernym obciążeniem. Czekam cierpliwie, najszczęśliwsza na świecie.

Zobacz inne historie pacjentów

Poznaj historie innych pacjentów

  • Genioplastyka - Plastyka Bródki

    Genioplastyka: „Całe życie wstydziłam się swojego profilu”

    Moja historia medyczna, zanim trafiłam do Kliniki RP Clinic, jest długa i skomplikowana. W… Czytaj dalej

  • korekta przepukliny pozabiegowej rp clinic rafal pabianczyk

    „Po dwóch nieudanych operacjach odzyskałam zdrowie i komfort życia”

    Moja historia medyczna, zanim trafiłam do Kliniki RP Clinic, jest długa i skomplikowana. W… Czytaj dalej

  • Podciecie wedzidelka jezyka u niemowlecia laryngologia RPClinic

    Podcięcie wędzidełka: „Mój synek zaczął jeść i spać – i my z nim”

    Mój synek Kacper od urodzenia miał problem z karmieniem piersią. Pierwszy tydzień był prawdziwym… Czytaj dalej